HISTORIA: Willy Fritsch

Willy_Fritsch

Zmieniającej swe oblicze ulicy Mariackiej z pomocą przychodzi niespodziewanie najsłynniejszy amant dawnego kina niemieckiego Willy Fritsch, który – jak się okazuje – urodził się przed ponad stu laty właśnie przy tej ulicy – pisze Jan F. Lewandowski.

W dzisiejszych Katowicach Willy Fritsch (1901-1973) jest postacią tak dalece zapomnianą, że mało kto nawet wie, iż stąd prowadziła jego droga do wielkiej berlińskiej kariery. Jednak wystarczy zajrzeć do internetu, by zauważyć, że jego filmowe występy muzyczno-taneczne sprzed dziesięcioleci pojawiają się tam nieustannie, wrzucane przez zagorzałych amatorów jego talentu. Najczęściej oglądane fragmenty komedii muzycznej “Trójka ze stacji benzynowej” z 1930 roku nadal pociągają żywiołowością dawnego kina.

Bo Willy Fritsch należał do grona najważniejszych gwiazd dawnego kina niemieckiego, które przed inwazją nazizmu liczyło się najbardziej w Europie, a nawet mogło konkurować z Hollywoodem. W kategorii rozrywkowej kino niemieckie także w latach trzydziestych zachowało swoją siłę. Niewątpliwie Willy Fritsch należał wtedy do jego najważniejszych osobistości. Z Kattowitz do Berlina

W leksykonach filmowych znajdujemy zazwyczaj informację, że Willy Fritsch urodził się w Katowicach 27 stycznia 1901 roku, i właściwie już niewiele więcej. Jeszcze to, że był synem Lothara Fritscha i Annie z domu Bauckmann. Przed wyjazdem do Berlina spędził w Katowicach najwcześniejsze lata dzieciństwa. Niedawno udało mi się ustalić, że spędził je przy ulicy Mariackiej. Bo urodził się właśnie przy Holtzestrasse 18, czyli przy dzisiejszej Mariackiej 18.

Wiemy także, że Lothar Fritsch, będący współwłaścicielem fabryki Fritsch und Brattig, postanowił przenieść się z Katowic do Berlina w 1910 roku. Żonę z synem sprowadził do Berlina dopiero dwa lata później. Zatem Willy Fritsch pożegnał się z Katowicami, mając skończone 12 lat.

W kajzerowskim Berlinie przed I wojną światową młody Willy Fritsch sposobił się do zawodu mechanika w zakładach Siemensa, lecz bardziej pociągała go scena. Po kilku latach, dzięki prywatnym lekcjom aktorskim, dostał się do zespołu coraz sławniejszego po tamtej wojnie teatru Maxa Reinhardta.

Jego przeznaczeniem okazało się kino, które w powojennym Berlinie pociągnęło wielu zdolnych młodych ludzi. Zadebiutował na ekranie epizodem w “Miss Venus” w 1921 roku. Dwa lata później zagrał pierwszą dużą rolę. “Wprawdzie nie promieniuje wielkim blaskiem, ale jest całkiem sympatyczny, kiedy śmieje się i pokazuje swe ładne zęby” – napisano o jego kreacji na łamach branżowego czasopisma.

Gwiazdor UFY

Przełomem w karierze katowiczanina Fritscha w Berlinie stały się dwa filmy w połowie dekady: “Marzenie w rytmie walca” Ludwiga Bergera (1925), a zaraz potem “Cnotliwa Zuzanna” (1926) w reżyserii Richarda Eichberga. W pierwszym pojawił się w roli podporucznika Nikiego, a w drugim w parze z brytyjską aktorką Lillian Harvey, z którą zagrał w kolejnych latach aż kilkanaście razy. Jego specjalnością stały się kreacje amantów z czarującym uśmiechem, i to zarówno w scenerii współczesnej, jak i kostiumowej.

Do tego Fritsch wypowiedział pierwsze słowa w pierwszym niemieckim filmie dźwiękowym “Melodie serca” w reżyserii Hannsa Schwarza w 1929 roku.

W dorobku Fritscha znajdziemy również role dramatyczne w filmach klasyka kina niemieckiego Fritza Langa. W “Szpiegach” zagrał agenta nr 326, a w “Kobiecie na Księżycu” – inżyniera budującego rakiety. Jednak to nie dzieła klasyczne zbudowały jego pozycję.

Największą sławę zdobywał Willy Fritsch filmowymi operetkami, w których za partnerkę miał Lillian Harvey. Z ich kilkunastu wspólnych filmów największym powodzeniem cieszyła się komedia muzyczna “Trójka ze stacji benzynowej” (“Die drei von der Tankstelle”) zrealizowana przez Wilhelma Thielego w 1930 roku. W następnym roku Fritsch zagrał podwójną rolę cara Aleksandra I i jego sobowtóra w kostiumowym filmie Erika Charella “Kongres tańczy” z akcją rozegraną podczas kongresu wiedeńskiego w 1814 roku. Właśnie te filmy zbudowały pozycję Fritscha w rozrywkowej kinematografii niemieckiej.

W latach Trzeciej Rzeszy Fritsch grał nadal sporo, lecz niemal wyłącznie w filmach rozrywkowych, podobnie jak i poprzednio. Bodaj raz zagrał w propagandowym filmie “Junge Adler” Alfreda Weidenmanna w 1944 roku, wcielając się w rolę instruktora młodych adeptów lotnictwa. Natomiast dwa jego najpopularniejsze filmy (“Trójka ze stacji benzynowej”, “Kongres tańczy”) zostały zdjęte z ekranów jeszcze w 1937 roku przez nazistowską cenzurę.

Po wojnie Willy Fritsch pozostał gwiazdą kinematografii Republiki Federalnej Niemiec, grając w kolejnych kilkudziesięciu filmach, nadal z powodzeniem, chociaż może mniejszym niż w czasach młodości. W sumie wystąpił w ponad 120 produkcjach. W ostatnim obrazie w 1964 roku pojawił się na ekranie ze swym dwudziestoletnim wtedy synem Thomasem, który również został aktorem i do niedawna grywał w niemieckich serialach.

Dodajmy jeszcze, że Willy Fritsch ożenił się w 1937 roku z niemiecką tancerką i aktorką Dinah Grace, z którą miał dwóch synów: Michaela i wspomnianego Thomasa. Po wojnie zamieszkał z rodziną w Hamburgu, gdzie zmarł 13 lipca 1973 roku.

Nie wiemy, czy zdarzyło mu się zawitać kiedykolwiek ponownie do miasta swego dzieciństwa, w każdym razie nic na to nie wskazuje, a czasy powojenne nie sprzyjały nostalgicznym wojażom.

Mariacka 18

Niewiele można wprawdzie powiedzieć o najwcześniejszych latach Willy’ego Fritscha nad Rawą, niemniej udało mi się znaleźć nieco informacji. Niegdyś w aktach metrykalnych Urzędu Stanu Cywilnego odnalazłem wpis o narodzinach przyszłego aktora, dokonany 30 stycznia 1901 roku, trzy dni po jego urodzeniu. Zgłoszenia dokonał jego ojciec Lothar Fritsch. Mało czytelny adres zamieszkania sugeruje: Holtzestrasse 18. Z tego wpisu można odczytać, że chłopcu nadano trzy imiona: Willi (w tej formie zapisano imię), Egon i Fritz.

Teraz w księdze adresowej Katowic z 1910 roku znalazłem owszem Lothara Fritscha z adresem przy Holtzestrasse, lecz pod numerem 7. Odnotowano go tutaj jako właściciela fabryki pilników (Feilenfabrik). Ponadto księga wymienia wdowę Ottilie Fritsch zamieszkałą przy Holtzestrasse 18. Z pewnością chodzi o matkę Lothara Fritscha, a babkę aktora.

Z tego wynika, że w 1901 roku Lothar i Annie Fritsch mieszkali przy Holtzestrasse 18, a potem przenieśli się do innej kamienicy przy tej samej ulicy. A może pod numerem 7. znajdowało się tylko biuro Fritscha seniora? Dawniejsza Holtzestrasse to oczywiście dzisiejsza ulica Mariacka.

Niedaleko przy Alte Dorfstrasse 3 (czyli przy dzisiejszej ulicy Starowiejskiej) znajdowała się wspomniana firma Fritsch und Brattig, określana w księgach adresowych miasta jako “Wagenfabrik”, której współwłaścicielami byli Lothar Fritsch i niejaki Paul Brattig. Trudno przypuszczać, aby drobni przedsiębiorcy produkowali samochody. Raczej prowadzili zakład remontowy, w połączeniu zapewne ze sprzedażą samochodów.

Interesujące, że w księdze handlowej Katowic z 1914 roku znajdujemy nadal Lothara Fritscha (mimo że wyemigrował już do Berlina) pod hasłem: Automobilvertrieb. Zatem ojciec przyszłego aktora posiadał w Katowicach jeden z pierwszych salonów samochodowych. Można w nim widzieć pioniera katowickiej motoryzacji! Jego wspólnik Paul Brattig w dalszym ciągu prowadził tutaj interesy w branży motoryzacyjnej. Wygląda na to, że przyszły gwiazdor filmu “Troje ze stacji benzynowej” z branżą samochodową zetknął się już w dzieciństwie, i to właśnie nad Rawą.

Natomiast w polskiej już księdze adresowej z 1926 roku znajdujemy wspomnianą wdowę Ottilie Fritsch (teraz jako Otylię) zamieszkującą nadal przy tej samej ulicy nazwanej teraz Mariacką. Nie cała rodzina Fritschów opuściła Katowice, skoro nazwisko figuruje nadal pod tym samym adresem, w tym samym mieszkaniu numer 3.

Do tego w księdze z 1935 roku znajdujemy inżyniera Wilhelma Fritscha zamieszkałego przy ulicy Mariackiej 18, mieszkanie numer 3. Nic więcej o inżynierze Fritschu w polskich Katowicach w latach trzydziestych nie wiadomo. Można domniemywać, że musiał być stryjem albo bratem aktora. Nie znamy, niestety, jego dalszych losów.

Swoją drogą to zastanawiające, że ulica Mariacka, gdzie dzisiaj coraz częściej grają muzycy, wydała aktora związanego tak silnie z niemieckimi filmami śpiewanymi i tańczonymi. Aż się prosi, by muzyczne fragmenty “Trójki ze stacji benzynowej” przypomnieć katowickiej społeczności na tle jego domu rodzinnego.

Dzisiaj, gdy Mariacka, czyli dawniejsza Holtzestrasse, znowu staje się rozrywkowym deptakiem podobnie jak przed I wojną światową, warto zapamiętać, że wydała ona jednego z najsłynniejszych artystów dawnego kina niemieckiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


Opublikowane w Aktualności, Historia Katowic