Zjedz sobie: Przewodniki inne niż wszystkie

zjedz sobie

Powiększa się lista geszenków promujących w pomysłowy sposób Katowice i Górny Śląsk. Od niedawna w wybranych punktach w regionie można nabyć słodkie przewodniki Zjedz sobie Katowice i Zjedz sobie Śląsk. W rozmowie z portalem Mariacka.eu  twórcy Zjedz sobie opowiedzieli o tym, jak narodził się pomysł na przewodniki, jak przebiegały prace nad ich produkcją oraz o zainteresowaniu, jakim cieszą się.

Izabella Pacek: Skąd pomysł na tak nietypowe przewodniki po Katowicach i regionie?

Zjedz sobie: Szczerze mówiąc, to nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Po pierwsze, przewodniki powstały z obserwacji pewnej luki na rynku. Gdy zaczynaliśmy prace nad pomysłem to boom na śląskie produkty dopiero się zaczynał. Nie było marek, produktów, które promowały nasz region. Po drugie, brakowało nam właśnie czegoś takiego, jak Zjedz sobie. W sklepach spożywczych mamy tradycyjne bombonierki czy inne czekoladki, które kupuje się, gdy nie ma się już pomysłu na prezent. A my od samego początku chcieliśmy stworzyć produkt, który oprócz wnętrza, czekolady, będzie czymś więcej. To nie miała być kolejna nijaka bombonierka, tylko coś, co cieszy zmysły, uczy i niesie za sobą pewną ideę, promuje region. Tak powstało Zjedz sobie.

Izabella Pacek: Ile i jak wyglądały prace nad realizacją Państwa pomysłu?

Zjedz sobie: Pomysł na stworzenie przewodników narodził się 4 lata temu, czyli w 2011 roku. Jednak prace produkcyjne rozpoczęły się w lutym tego roku. To jest nasz pierwszy projekt, który dotyczy designu i czekolady stąd wielu rzeczy musieliśmy nauczyć się od podstaw. To była cenna lekcja, metodą prób i błędów. Mnóstwo spotkań, maili, telefonów, ale też nerwów, bo Zjedz sobie dotarł do Katowic w połowie sierpnia, czyli w momencie gdy temperatura sięgała blisko 38-40 stopni. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że nie na wszystko byliśmy przygotowani, ale jesteśmy dumni, że mimo przeszkód udało się!

Izabella Pacek: Co miało wpływ na wybór miejsc i obiektów, którymi zostały przyozdobione kawałki czekolady?

Zjedz sobie: Za projekt odpowiada kolektyw projektowy Musk, czyli Józek Madej, Kasia Sąsiadek i Weronika Kiersztejn. Jesteśmy absolwentami Wydziału Architektury na Politechnice Śląskiej. W prace zaangażowana była również Ewelina Bidzińska, studentka wzornictwa. Na co dzień zajmujemy się architekturą, projektowaniem wnętrz, designem. Stąd naturalna dla nas była decyzja, że część czekoladek (w obu przewodnikach jest po 16 czekoladek, pod każdą z nich jest opis skonsumowanego przed chwilą miejsca bądź obiektu, ponadto obie serie posiadają poświęcone im mapy, które pomagają w lepszym poznaniu Katowic i Górnego Śląska oraz pozwalają wybrać się na spacer zaproponowanym, czekoladowym szlakiem – przyp. redakcji) będzie dedykowana temu, co jest nam bliskie. Lubimy dobrą muzykę, festiwal Tauron Nowa Muzyka. Tak powstały czekoladki Instytut Jazzu czy Festiwale Muzyczne. Mamy też czekoladki, które jednoznacznie kojarzą się z naszym regionem, czyli Spodek, Nikiszowiec czy katowicka moderna. Jednak ta architektura jest w nas mocno zakorzeniona.

Izabella Pacek: Czy przy wyborze smaków czekoladek kierowali się Państwo swymi indywidualnymi upodobaniami czy też raczej był to wynik obserwacji tego, co lubią mieszkańcy Katowic i Górnego Śląska?

Zjedz sobie: Bardziej niż na smaku, który oczywiście jest ważny, zależało nam na jakości czekolady. Stąd zdecydowaliśmy się zamówić czekoladę od belgijsko-francuskiej wytwórni czekolady, Barry Callebaut. Dzięki czemu, gorzka czekolada zawiera blisko 70,4% kakao, a mleczna około 35,2%. Dodatkowo, dla wymagającego podniebienia, produkt został wzbogacony żurawiną. Często spotykamy się z krytyką, że jak to produkt śląski, a czekolada belgijska. Proszę nam wierzyć, że gdyby ziarna kakaowca rosły na naszej śląskiej ziemi to byśmy ich użyli w Zjedz sobie.

Izabella Pacek: Gdzie i w jakiej cenie można nabyć bombonierki?

Zjedz sobie: Cena bombonierki to 49,90. Można ją kupić na naszej stronie internetowej http://zjedzsobie.pl/ lub w kilku miejscach na Śląsku: w Geszefcie, w sklepiku Gryfnie w Muzeum Śląskim, księgarni Zła Buka, w Zillmann Tea&Coffee, w kopalni Guido czy gliwickiej Czekoladziarni i Herbaciarni Czajnik. Można je również kupić w katowickiej sieci Hoteli Diament, katowickim Oddziale PTTK czy Galerii Kurka Bez Piórka.

Izabella Pacek: Z jakim zainteresowaniem spotkały się przewodniki? Czy w przyszłości planują Państwo zwiększyć liczbę egzemplarzy bądź inną słodką serię poświęconą Katowicom i regionowi?

Zjedz sobie: Wiele osób gratulowało nam pomysłu, ale i odwagi. Najtrudniejszy dla nas moment był wtedy, gdy rozpoczęły się rozmowy ze sklepami, miejscami gdzie chcieliśmy sprzedawać Zjedz sobie. Miłe reakcje spotkały nas na premierze Zjedz sobie, czyli na Festiwalu Tauron Nowa Muzyka w Katowicach. To bardzo przyjemne uczucie, gdy np. ludzie robią sobie zdjęcie z Twoim produktem albo podchodzą do Ciebie i mówią, że to super pomysł. Pierwsza seria powstała w nakładzie 500 egzemplarzy i zostało ich już naprawdę niewiele. Oczywiście, że planujemy drugi nakład. Mamy też pytania z innych miast, z Warszawy, z Krakowa by stworzyć dedykowane im serie. Czy powstanie inna słodka seria? Tak i możemy powiedzieć tylko tyle, że prace nad nią trwają.

Izabella Pacek: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji dalszych planów!

PR produktu: Anna Przybysz

Izabella Pacek/Mariacka.eu

Zdjęcie: arturjurkowski.info / Photography


Opublikowane w Aktualności, Wywiady, Z Katowic i otagowane , , , , , , ,